Dosyć absurdalna analiza danych została przeprowadzona przez zespół naukowców z uniwersytetów w chicago, kalifornijskiego i harvarda. według uczestników amerykańskiego projektu samotność może być równie zaraźliwa, jak sezonowe przeziębienie. analiza danych była stworzona z inicjatywy nicholasa christakisa z uniwersytetu harvarda. w badaniu uczestniczyło 5 124 ochotników z miasteczka framingham w stanie massachusetts. co ciekawe i badanie powtarzano co 2-4 lata, zaczynając od roku 1948. zadaniem uczestnika projektu badawczego było podanie nazwiska krewnych i przyjaciół, z którymi utrzymywali bliski, nieprzerwalny kontakt. na podstawie danych wysunięto następujące wnioski – ludzie samotni mają dużą tendencję do „dzielenia” swojej samotności z innymi osobami, które są w podobnej sytuacji. z czasem ilość znajomych w gronie maleje, gdyż „zarażeni” samotnością zamykają się na świat. czas jaki osoby samotne poświęcają dla innych aż do momentu odejścia od społeczeństwa to czas, kiedy zarażają kolejne i kolejne osoby samotnością. niechęć nawiązywania kontaktów utrudnia wyjście ze ślepego zaułku samotności, z czasem starzy znajomi o nas zapominają. tak na marginesie należy przypomnieć, że właśnie wśród osób samotnych jak pokazuje badanie opinii nastroje są pesymistyczne. rzadko osoby samotne są zadowolone ze swej samotności.